
Problemy z ubieraniem
Też masz ten problem, że już, już musicie wyjść z domu, a Twój Skarb w najlepsze siedzi rozebrany na kanapie i ani myśli zamienić piżamki na ubranie, o kurtce, czapce, butach i reszcie garderoby nie wspominając? Oto, jak w miarę łatwo można współpracować ze swoim dzieckiem podczas takich sytuacji garderobianych.
Najprościej byłoby od samego urodzenia zwracać uwagę na to żeby ubranka dziecka były przede wszystkim wygodne. Nierzadko zakładamy naszym dzieciom coś, co jest po prostu "śliczne", ale niekoniecznie nasz Maluch czuje się w tym komfortowo. Dziewczynki w pięknych falbankach może i budzą zachwyt, ale z wygodą ma to mało wspólnego. Dziecko skrępowane ubrankiem nie poznaje świata tak swobodnie jak to, które może w wygodnym dresiku raczkować, potem chodzić, biegać, brudzić się. Już wtedy nasz Maluch zaczyna kojarzyć ubieranie się do wyjścia z czymś średnio przyjemnym. Woli swoją wygodną i swobodną piżamkę.
Co jednak poradzić, gdy nasz Skarb ma już swoje pierwsze dni, ba miesiące czy nawet lata za sobą? Jak w tym momencie osiągnąć kompromis, a jednocześnie zdążyć na czas do przedszkola z Maluszkiem? Rozwiązanie wydaje się proste. Dziecko uważa możliwość samodzielnego doboru garderoby za oznakę swego rodzaju dorosłości. Jeżeli z szafy wyciągniemy troje spodni i pozwolimy Maluchowi "zadecydować" w co się ubiera, to mamy szansę na sukces. Dziecko samo wybrało te właśnie spodnie. Ważne jest, aby potem konsekwentnie pomóc dziecku to, co wybrało założyć. Po podjęciu decyzji starajmy się jej już nie podważać. Dzięki temu, że to dorośli wybrali troje spodni, mamy szansę, że Dziecko nie zechce ubierać spodenek w środku zimy. Wszystko brzmi zdawać by się mogło,że banalnie. Jednak w rzeczywistości jeżeli do tej pory nie stosowaliście tego typu "zabiegów" przekonacie się, że wymaga to pracy nie tylko od strony Dziecka, ale i Was samych. Efekty są jednak bardzo zadowalające, więc warto troszeczkę popracować.
Trzymam kciuki.
Pokaż wszystkie







